Wspieranie integralnego rozwoju dzieci i młodzieży prowincji Datem del Marañón w Peru – kontynuacja projektu

Smakując Peru – czyli o peruwiańskiej kuchni słów kilka…

Wielokrotnie opisywałyśmy Peru z perpektywy dwóch zmysłów – Peru „WIDZIANE” naszymi oczami : wygląd i zachowania mieszkańców, bogactwo kulturowe, piękno przyrody oraz Peru „SŁYSZANE”: klaksony i nawoływania z autobusów w ogromnej Limie, rozbrzmiewająca muzyka, gwar na mercado (targ), czy odgłosy nocnej dżungli. Nasz blog straciłby jednak wiele na swojej wartości jeśli pominęłybyśmy tak ważny zmysł jakim jest SMAK :D

Znane przysłowie: „PRZEZ ŻOŁĄDEK DO SERCA” – znakomicie sprawdza się w naszym przypadku – m.in. ze względu na smak – pokochałyśmy Peru !

OWOCE!

Zdecydowanie od nich trzeba zacząć! To w Peru, a szczególnie w selvie można zobaczyć większość owoców, które znajdujemy na targach w Europie. Wiele gatunków nie jest jednak eksportowanych i można ich zasmakować jedynie tutaj.

„A” jak AGUAJE. To mały, okrągły owoc, o skórce przypominającej łuski. Posiada dużą pestkę więc po obraniu „łusek” zostaje niewiele jadalnej części, ale jest tutaj bardzo popularny a jego pestki nieustannie turlają się po podłodze w oratorium:) Z aguaje przyrządza się również smaczny napój – aguajina, który w foliowych torebkach i ze słomką w komplecie sprzedaje się na ulicach. Oprócz tego wyrabia się z niego lody!!! – curichi.

Bananoziemniak – czyli owoc czy warzywo?

„B” jak BANAN.Podstawą wszystkich posiłków jest banan. Jest tak popularny jak ziemniak. Brak bananów w selvie oznacza głód. Występuje tutaj wiele odmian tego owocu (tutaj chyba bardziej warzywa) i przygotowuje się je na różne sposoby: piecze, smaży, gotuje bądź zjada w „niezmienionej postaci”.

a. Banan gotowany!

Gotuje się odmianę zieloną i dużą. Dodaje się go w całości, bądź przekrojonego na pół do zup – smakiem przypomina ziemniaka.

b. Banan smażony !

Przyrządza się z niego np. tacacho – jest ugniatany w kulkę razem z dodatkami

c. Banan surowy!

Na deser je się najczęściej żółte, małe bananki – słodsze niż ich większa odmiana.

„C” jak CAIMITO. Okrągły owoc, o szaropomarańczowej skórce, który po zjedzeniu skleja nieco usta. Sprawdzonym sposobem na zaradzenie tej sytuacji jest zwilżenie ust oliwą.

„G” jak GUABA. Słodki owoc, który wygląda trochę jak ogromny strąg fasoli. Zjada się pokrywający nasiona biały miąż. Był to również przysmak małej małpki, którą „gościliśmy” przez ponad tydzień

„G” JAK GUAYABA. Przypomina trochę owoc granatu – z zewnątrz zółty o czerwonym miąższu w środku, słodki i pyszny a na dodatek rośnie w naszym ogródku

„G” JAK GRANADILLA. Podobna do owocu granatu. Jej słodkie wnętrze można wyjadać łyżeczką, bez obawy o pestki, gdyż są jadalne.

„G” JAK GUANABANA. On też rośnie w naszym ogrodzie :) , ale łakomczuchy powinny uważać, ponieważ ten owoc posiada dość ostre kolce pokaźnych rozmiarów. Warto jednak „zaryzykować” ukłuciem, bo wnętrze które skrywa jest przepyszne. Robi się z niego orzeźwiający sok. Ponadto posiada właściwości chroniące przed chorobą Parkinsona!

„M” jak MAMEY. Czerwony, mały i słodki:) Robi sie z niego np. marmoladę, dodaje do deserów.

„T” jak TORONJA. W Polsce znany pod nazwą Pomelo. Odmiana grejfruta.

WARZYWA

„Z” jak ZIEMNIAK lub „P” jak PYRKA lub „K” jak KARTOFEL lub po hiszpańsku „P” jak PAPAS:)
Tak! Peru to zdecydowanie ojczyzna ziemniaka! Występuje tutaj wg różnych źródeł od 3 tysięcy do nawe 10 tys. odmian! W tym 160 odmian słodkiego ziemniaka. Jednymi z bardziej popularnych są camote –słodki i czerwony oraz sachapapa – fioletowy lub czarny.

W większości używa się podobnych warzyw jak w Polsce – marchew, buraki, cebule, ogórki, kapustę, sałatę i itp.

Po ziemniakach drugim popularnym warzywem jest MAIZ – kukurydza. Podobnie jak banany przygotowywana jest na różne sposoby – jako dodatek do zup, lub ugniatana, gotowana

i zawijana w liść. Jako przystawkę (na przykład do ceviche) podaje się prażoną kukurydzę, której „skorupka” jest chrupiąca i pyszna.

Popularna w różnej postaci (np. gotowanej, czy pieczonej) jest YUKA, w Polsce nazywana maniokiem.

RYBY

Rzeka Marañon to życie. Jest nie tylko źródłem pitnej wody, drogą transportu, ale również dostarcza pożywienia w postaci różnorodnych gatunków ryb.

Doncella. Podobno powinny ją jeść tylko kobiety, bo jej nazwa pochodzi od słowa Doña – pani:)

Popularną potrawą w Peru jest ceviche – surowa ryba podawana z sokiem z limonki, cebulką, czosnkiem, paprykąi słodkim ziemniakiem – camote, czy yuką.

Inne ryby jedzone w Loreto to Boquichico,Palometa,Carachama oraz dwie największe ryby -Paiche, Sungaro i Salton.

NAPOJE

Popularnym napojem jest chicha ze sfermentowanych ziaren kukurydzybądź z manioku (wiele rodzajów). W Andach żuje się liście koki, aby zmniejszyć skótki różnicy ciśnienia a także pije się mate de coca. Wśród napojów wyskokowych królujepisco– drink ze sfermentowanych
i destylowanych winogron. Do okazjonalnych obiadów podaje się pisco sour – drink z pisco, sokiem z cytryny, cukrem, białkiem jajka kurzego i lodem. W regionie amazoniiz okazji uroczystości społeczno-religijnychpije się masato. Jest to napój alkoholowy z liści manioku, wcześniej zmiażdżonych i przerzutych (przez kobiety), co przyśpiesza fermentacje. Pije się go również jako zwykły napój o charakterze orzeźwiająco-chłodzącym.

Inne:

Anticuchos- szaszłyki z serc wołowych

Cuy – świnka morska  – pieczona w całości, podana na talerz, może zakoczyć niczego nieświadomych turystów.

Rocoto relleno- faszerowane papryki z serem, często bardzo ostre

Sopa a la criolla – łagodnie przyprawiona zupa z makaronem, warzywami,wołowiną, jajkiem i mlekiem

POSIŁKI

W przeciętnym domu w San Lorenzo jada się zupę, ryż z ziemniakami!, ciecierzycę, kurczaka lub rybę. Śniadanie, obiad i kolacja wygląda podobnie. Oczywiście zależy to od zamożności rodziny. Wiele materiałów na odrębną książkę można by uzyskać odwiedzając wioski w dżungli. Dla przykładu, plemię Achuar jada często jeden posiłek, najczęściej banany,
a przez większość dnia pije jedynie Masato.

Nasze obiady odbywają się najczęściej oustalonej godzinie – śniadanie i kolacja jest indywidualna choć najczęściej jemy je wspólnie – to zawsze okazja do konsultacji, rozmów czy wsłuchania się w misjonarskie opowieści.Obiady gotuje nam Señora, która od wielu lat pracuje dla wspólnoty. Każdego dnia przyrządza przepyszne miejscowe dania, ale i kilka razy przy pomocy Księdza przyrządziła polskie specjały: np.gołąbki!

Oczywiście jest to jedynie wycinek z bogatej karty peruwiańskiego MENU!  Są to głównie smaki kuchni loretańskiej, a jak już wcześniej wielokrotnie wspominałyśmy, zróżnicowanie Peru dotyczy wielu kwestii – także kuchni. Opis ten zawiera zaledwie małą cząstkę tego bogactwa smaków, ale mamy nadzieję, że choć trochę przybliżył SMAK Peru

Partnerzy

Polska Pomoc
Obrazek
ObrazekEmilia Wojtczak
ObrazekAlicja Kalinowska

Kategorie

"Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP."
"Projekt jest współfinansowany w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP w 2012 r."